Szczęście w miłości, kto o nim nie marzy? Chyba głównie z tego powodu na rynku wydawniczym aż roi się od poradników na ten temat. Jednym z nich jest właśnie najnowsza książka Pani Joanny Godeckiej: „Szczęście w miłości”, a ta recenzja pozwoli Wam się bliżej przyjrzeć tej publikacji.

Szczęście w miłości – recenzja książki

Kiedy po raz pierwszy ujrzałam jej okładkę, byłam trochę rozczarowana. Fakt, rzuca się w oczy, ale moim zdaniem, grafik miał chyba trochę spaczone poczucie gustu. Z uwagi na to, że pracuję – można by rzec – w branży, to tego typu rzeczy bardzo mnie degustują. Pani Joanna ma na swoim koncie już jeden poradnik, który miałam okazję czytać, więc po chwili wielkiego „YYY” zabrałam się do wertowania „Szczęścia w miłości”. I co się okazało?

Lektura nie była dla mnie niczym odkrywczym. Używam tutaj zwrotu „dla mnie” celowo, ponieważ jako człowiek, który większą część poradników i coachingowych artykułów ma za sobą, za wiele nowego się nie dowiedziałam. Jednak nie chcę być niesprawiedliwa, więc powiem Wam szczerze, że według mnie, gdyby chociaż co 5 Polak ją przeczytał, to może w naszym kraju nareszcie żyłoby się na takim poziomie zadowolenia jak w Finlandii, Szwecji i pozostałych, bliskim mojemu sercu, krajach Skandynawii.

Szczęście w miłości zaczyna się w głowie, dosłownie – recenzja książki

Szczęście jest osiągalne dla wszystkich tych, którzy nauczą się kochać siebie.

Pierwszy rozdział poświęcony jest stricte czytelnikowi, jako personie z dusza, ciałem i umysłem. Autorka próbuje w jasny i zrozumiały dla przeciętnego Polaka sposób, wytłumaczyć, że to, czy szczęście w miłości jest nam pisane, zaczyna się w głowie. Wiedziałeś? Ja też! Ale tu Cię zaskoczę. Ona nawet proponuje super banalne ćwiczenia, które pozwolą Ci sprawdzić, dlaczego nadal jeszcze nie masz partnera lub co gorsza, myślisz, że na niego nie zasługujesz. Obala kilka mitów, przytacza mnóstwo doświadczeń pacjentów i w końcu radzi, co zrobić, by szczęście stało się ciągłym stanem w naszym życiu i na każdej jego płaszczyźnie.

Szczęście w miłości – książka nie tylko dla singli

Niejeden czytelnik z pewnością myśli, że to książka dla osób samotnych. Nic bardziej mylnego! Podzielona została na kilka rozdziałów w taki sposób, by poruszyć każdą stronę związku. Od związku samego z sobą, aż po grobowe deski, a nawet randki online. Zresztą te puste frazesy potwierdzam screenami spisu treści. Spójrz niżej ;).

Podsumowując, jeśli nigdy wcześniej nie czytałeś poradnika traktującego stricte o związkach i miłości, to z czystym sumieniem mogę polecić Ci tę pozycję. Mimo kilku oczywistości nie ma jej czego zarzucić. No, może jedynie okładkę i przydługie akapity, które fachowo nazywa się „laniem wody” 😉


Za egzemplarz recenzencki, serdecznie dziękuję Wydawnictwu MUZA. Cytat użyty w recenzji pochodzi z książki autorstwa Joanny Godeckiej: „Szczęście w miłości”.