Sztuka prostego życia” to kolejna książka buddyjskiego autora, który chce w niej zachęcić nas do uważności i życia w wolnym rytmie. Dzięki niej, możemy ułożyć różne aspekty swojej egzystencji, niczym puzzle i wprowadzić harmonię do codzienności. Sztuka prostego życia to (nie)zwykły poradnik, który warto potraktować serio. O tym, dlaczego każdy z nas powinien umieścić go w swojej biblioteczce, przeczytasz w tej recenzji.

Sztuka prostego życia – zen w XXI wieku

Joga i medytacja to nie to samo, co zen i uważność. Dlatego na wstępie zaznaczać, że ta książka nie nauczy Was podstaw jogi, asan czy technik relaksacyjnych i medytacyjnych. Sztuka protego życia to swojego rodzaju codziennik, w którym znajdziemy kilkadziesiąt rozdziałów, mieszczących się na jednej stronie formatu A5. Każdy rozdział traktuje o innym aspekcie życia. Nie chcę pozostać gołosłowną, dlatego sami zerknijcie na przykładowa stronę z tej lektury.

Sztukę prostego życia warto czytać codziennie. Jeden rozdział można rozumieć na wiele sposobów i dowolnie wprowadzać w życie porady, które zawiera. Co ciekawe, książka dzieli się na kilka części i w każdej z nich, autor kładzie nacisk na inną część naszego życia.

Jeśli więc chcecie skutecznie uporać się z większością swoich problemów natury duchowej, to ten poradnik będzie najlepszym drogowskazem i zarazem kompendium wiedzy z tego zakresu.